Bank kobiecego mleka w Polsce

Wiedzieliście, ze istnieją na świecie banki kobiecego mleka? Pierwsza tego typu placówka została otwarta niedawno w Warszawie. Zasada działania jest bardzo prosta: kobiety, które mają nadmiar pokarmu przekazują go do banku, skąd trafia on do dzieci kobiet, które narzekają na brak lub małą ilość pokarmu.

Dlaczego jest to takie ważne? Teoretycznie dziecko mogłoby – w przypadku gdy matka ma za mało pokarmu – spożywać pokarm sztuczny. Na rynku bowiem mamy ogromny wybór mieszanek dla noworodków i niemowląt. Nic jednak nie jest tak wartościowe jak kobiece mleko. Zawiera ono obok oczywistych substancji odżywczych również szczególnie ważne dla rozwoju i odporności dziecka przeciwciała. Działa jak najlepsza możliwa ochrona. W dodatku naturalna.

Oczywiście zbiór i dystrybucja takiego mleka musi być dobrze zorganizowana po to, żeby nie utracić wyjątkowych właściwości ludzkiego mleka, nie zmarnować tej cennej substancji, zachować higienę i odpowiednie normy sanitarne. Dlatego też mleko poddawane jest badaniu, a następnie pasteryzacji metodą Holtera. Metoda ta pozwala na zabicie wirusów i bakterii. Polega ona na 30-minutowym poddaniu mleka działaniu temperatury 62,5 °C. Po takiej obróbce mleko (o ile nie jest zużyte od razu) przechowywane jest w zamrożonej formie przez maksymalnie 3 miesiące.

Mleko ludzkie poddane wyżej wymienionym zabiegom co prawda traci część odżywczych składników, jednak te najbardziej cenne, wpływające na odporność małego człowieka – zachowuje.

Mleko do banku oddawane jest za darmo. Zapotrzebowanie zaś jest ogromne. z przeprowadzonych badań wynika, że tylko ok 9% wcześniaków miało zapewnioną wystarczającą ilość pokarmu matki. Pozostała część musiała być sztucznie dokarmiana. Z kolei przeważająca większość kobiet deklaruje, iż chętnie oddałoby część mleka potrzebującym. Ok 80% kobiet nie ma również oporów przed podaniem dziecku przebadanego i pasteryzowanego mleka od innej kobiety.

Pozostaje mieć jedynie nadzieję, że taki bank przetrwa jak najdłużej i że takich inicjatyw będzie coraz więcej.

Zdjęcie: Wikipedia

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *