Cellulit – zmora większości kobiet

Cellulit – jak w tytule, stanowi największy koszmar większości kobiet w obecnych czasach. Co ciekawe, próżno go szukać  naszych babć czy nawet matek. Dlaczego tak się dzieje?

Najpierw należałoby zastanowić się co to jest cellulit. Bo jak wygląda, to raczej większość z nas wie. Brzydka, pofałdowana skóra (o fazach cellulitu napiszemy innym razem) rozmieszczona w tak ważnych dla kobiety miejscach jak uda, biodra, pośladki czy brzuch. W dużym skrócie można powiedzieć iż cellulit jest to nieprawidłowe rozmieszczenie tłuszczu w organizmie. Samo rozmieszczenie zresztą to nie koniec. Do tego dochodzą jeszcze zmiany obrzękowo-włókniste, a w późniejszych fazach nawet ból.

W natłoku informacji część z pań myli cellulit z cellulitisem. To drugie jest poważnym schorzeniem tkanki łącznej i konieczna jest w tym przypadku antybiotykoterapia. Z cellulitem walka jest prostsza… Niestety tylko teoretycznie.

Dodatkowo sprawy nie ułatwiają hormony. Bowiem to właśnie estrogeny, a więc żeńskie hormony płciowe. Dlatego nie dziwią dane statystyczne mówiące o tym, że cellulit ma aż 80% kobiet w wieku 25 lat i więcej. Jak jednak wytłumaczyć fakt, że w czasach naszych babć problem ten był w zasadzie nieznany? Co sprawia, że nasze mamy nie mają cellulitu, a my tak?

I tu zmierzamy do sedna problemu czyli listy czynników, które powodują powstawanie skórki pomarańczowej.

Czynniki sprzyjające powstawaniu cellulitu:

  1. Hormony – pierwszy i podstawowy czynnik o którym już wspominaliśmy, dzięki którym my kobiety, jesteśmy bardziej narażone na występowanie cellulitu niż mężczyźni.
  2. Siedzący tryb życia – jeszcze 50 lat temu tryb życia młodej kobiety wyglądał zupełnie inaczej, było w nim więcej ruchu, dziś jednak zarówno szkoła jak i później praca wymaga od nas wielogodzinnego przesiadywania w niezmienionej pozycji.
  3. Nadwaga – nie każda kobieta z nadwagą ma cellulit – należy powiedzieć sobie to jasno i wyraźnie, niestety im wyższa waga tym większe zagrożenie cellulitem z prostego powodu – jest więcej tkanki tłuszczowej do rozmieszczenia (w przypadku cellulitu nieprawidłowego), a do tego dochodzą inne czynniki, wymienione w pozostałych podpunktach, które często z nadwagą idą w parze;
  4. Zła dieta – nasze babcie nie wiedziały co to fastfood, nie jadły w biegu jedzenia naprędce przygotowanego poprzez zalanie proszku wrzątkiem. Większość procesów którym poddawane jest jedzenie, aby było proste i szybkie w przygotowaniu, fatalnie wpływają na nasz wygląd – sprzyjają rozwojowi cellulitu. Warto też zwrócić uwagę w tym miejscu, że nasze babcie (o ile rzecz jasna nie były na diecie) nie odżywiały się niskokalorycznie, sekretu więc należałoby szukać w jakości spożywanego jedzenia. Im jedzenie bardziej przetworzone, im więcej w nim chemii tym lepiej rośnie nasz cellulit;
  5. Problemy z krążeniem – a dokłądniej problemy z krążeniem, które same sobie fundujemy czyli obcisłe podkolanówki (tzw.”antygwałtki”), obcisłe, krępujące ruchy ubrania, wysokie obcasy, siadanie w nieprawidłowej pozycji (noga na nogę lub inne pozycje utrudniające swobodny przepływ krwi).
  6. Zbyt mało ruchu – siedenie w pracy/szkole to jedno, dochodzi do tego niestety dość częsty bierny odpoczynek, czyli spędzanie wolnego czasu na kanapie przed telewizorem, zamiast np. na rowerze lub innej formy aktywnego spędzania czasu.
  7. Używki – niestety drogie panie, palenie papierosów, picie alkoholu i dużych ilości kawy systematycznie dokarmia nasz cellulit, a gdy dodamy do tego pozostałe czynniki – tragedia gotowa.
  8. Leki – szczególnie te, które wpływają na gospodarkę hormonalną czyli np. pigułki antykoncepcyjne.

Dokładniej o przyczynach powstawania cellulitu i sposobach walki z cellulitem  jeszcze napiszemy. Pamiętajcie drogie panie że cellulit jest silnym przeciwnikiem. Trzeba więc go dobrze poznać, żeby nauczyć się skutecznie z nim walczyć.

Zdjęcie: Trzy Gracje Peter Paul Rubens (Wikipedia)

One thought on “Cellulit – zmora większości kobiet

  • 9 maja 2012 at 18:30
    Permalink

    mnie to chyba wszystko sprzyja w powstawaniu cellulitu 🙁 🙁 ;(

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *