Długotrwała kuracja błonnikowa

Może to być dla Wasz zaskoczeniem, ale ja nadal stosuję błonnik witalny. I służy mi dobrze. Udało mi się uregulować wagę pomimo, że nie specjalnie zmieniłem swoje nawyki żywieniowe i nadal nie dość, że nie jem regularnie i zdrowo.

Uważam, że stosowanie błonnika witalnego było doskonałym krokiem. Nie mam problemów z zaparciami. Ba, wypróżniam się systematycznie i to o w miarę stałej godzinie. To bardzo wygodne. Przy moim trybie życia i odżywiania błonnik witalny sprawdza się idealnie.

Moja waga odrobinę spadła. A od kiedy w mojej „diecie” jest błonnik nie rośnie. I wiem, że gdybym uregulował swoje posiłki. Jadł je o jednej porze i znacznie zmniejszył ich ilość, wtedy moja waga powędrowała by w dół. Być może się na to zdecyduję? Bo jeść lubię, ale jeszcze bardziej wolę być zdrowy. A błonnik i tak już pozwolił mi na ograniczenie ilości zjadanych posiłków.

A wszystko zaczęło się tutaj. Jeśli ktoś ma ochotę, może poczytać. Zapraszam!

One thought on “Długotrwała kuracja błonnikowa

  • 31 maja 2011 at 13:34
    Permalink

    Też już dość długo stosuje błonnik owsiany gal w proszku. Nie wyobrażam sobie bez niego odchudzania. Po pierwsze dzięki niemu nie odczuwam tak drastycznie głodu, a po drugie moja przemiana materii się polepszyła.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *