Kamień nerkowy jaki udało się urodzić

Na zdjęciach poniżej można znaleźć kamień nerkowy jaki udało się urodzić mężczyźnie. O ile się nie mylę, to jeden z większych kamieni nerkowych jakie udało się urodzić bez większych komplikacji.

Tylko osoby, które przeszły przez coś takiego są w stanie wyobrazić sobie jaki to musiał być ból. Tego nie da się opowiedzieć. A przeżywać… nikt tego nie chce.

Rodzenie kamienia trwało 12 godzin. Rodzenie czyli jego wędrówka z pęcherza moczowego na zewnątrz. Bo podróż z nerek do pęcherza trwała około 2 tygodni. Kolejne 2 tygodnie to pobyt w pęcherzu i problemy z dokładnym wysikaniem się, z parciem na pęcherz itd.

Teraz chyba najwyższa pora aby udać się do lekarza, zrobić prześwietlenie itd. Bo to nie jest bezpieczna sprawa. Tylko ktoś, kto sikał krwią wie o czym mowa. Dobrze, że cewka moczowa nie uległa uszkodzeniu.

Zapewne duża w tym zasługa ziół oraz no-spy i ketonalu użytych w procesie rodzenia. Jednak nie było odpowiedzialne.

Warto wiedzieć, że niezwykle pomocne w leczeniu kamicy nerkowej jest piwo, ale tylko dla pełnoletnich 😉

53 thoughts on “Kamień nerkowy jaki udało się urodzić

  • 22 grudnia 2009 at 10:47
    Permalink

    Powiem tylko, że współczuję. Ja bym chyba umarł gdybym miał taki kamulec wydalić 🙂

  • 26 września 2010 at 21:58
    Permalink

    a ja bym chcial miec… Przynajmniej codziennie piwo jako lekarstwo 😀

  • 26 stycznia 2011 at 15:39
    Permalink

    Witam!
    Znam ten ból, najgorsze jest to że właśnie przez niego przechodzę… Źle że ten ktoś nie udał się do lekarza, mógł dostać zapalenia nerki lub nawet gorszego syfu. Mi lekarz przypisał antybiotyk – profilaktyczne, bo jest zastój. Kilka dni temu trafiłem do szpitala z okropną kolką, seria kroplówek i do domu. Czekam na poród:) jak coś mam zastrzyk ketonalu 3majcie kciuki!

  • 7 lutego 2011 at 21:08
    Permalink

    a ja w sobote myslalem ze mi nerke i watrobe wyrywaja, okazalo sie ze to kamyczki ,ojj boli

  • 25 kwietnia 2011 at 13:56
    Permalink

    witam zna ktos moze dobry sposob na rodzenie zeby nie bylo takiego bulu i jakies dobre lekarstwo

  • 28 kwietnia 2011 at 22:36
    Permalink

    nospa + ketonal. Ale najlepiej udać się do lekarza.

  • 16 czerwca 2011 at 16:33
    Permalink

    dwa dni temu urodziłem kamien srednicy 7mm.
    lek wspomagający wydalanie kamienia – rowatinex lek ziołowy(bez recepty)
    rozkurczający – skopolan (recepta)
    przeciwbólowy – ketonal 50mg

    kamien urodzony 3 tygodnie po eswl.

    pozdrawiam.

  • 10 listopada 2011 at 13:23
    Permalink

    a ja urodzilam kamien o srednicy 9mm,trwalo to rok od zdjagnozowania ,czyli po pierwszym ataku kolki ,po serii przeswietlen z/i bez kontastu wyszlo ze to kamien ,ktory powoduje wodonercze ,srodki farmakologiczne to Rowatinex,Trimesan i Femisept uro ,strach i bol jaki towarzyszyl drodze nie da sie opisac ,a samo wyklucie to bylo zaskoczenie i naprawde zero bolu ,pozdrawiam i zycze porodow bez komplikacji i bolu

  • 18 listopada 2011 at 10:37
    Permalink

    ja wlasnie dzisiaj urodzilam dwa kamienie ale moje do tych na zdjeciach to pestka… i po urodzeniu ich czuje sie swietnoie nic mnie nie boli nie ciagnie… i mocz oddaje normalnie

  • 18 listopada 2011 at 10:56
    Permalink

    Gratulacje. Całe szczęście, że kamienie nie wróciły. Miejmy nadzieję, że i w tym przypadku tak będzie. A kobiety lepiej znoszą porody kamieni. Co nie znaczy, że nie czują bólu. Tutaj wszyscy są równi i cierpią podobnie.

  • 20 grudnia 2011 at 20:37
    Permalink

    Boże jak ja strasznie cierpię drugi dzień boli bardzo ,kamień dosyć mały jest w moczowodzie.
    Byłabym szczęsliwa gdyby udało mi się go urodzic ,Więcej wiary ,picia wody ,ruchu i uda się.

  • 20 grudnia 2011 at 20:47
    Permalink

    Dużo picia i nospa. To pomaga. Pomocna jest też kąpiel w ciepłej wodzie. Najlepiej w wannie. Trzymaj się!

  • 16 stycznia 2012 at 22:00
    Permalink

    ja właśnie przechodze wstępną fazę rodzenia;;boli jak niewiem co’;;;no-spa i refastin daje wielka ulgę ;mam nadzieję że w najbliższym czasie pozbędę się tego dziadostwa ze mnie i bólu jaki mu toważyszy;;;

  • 16 stycznia 2012 at 22:02
    Permalink

    Trzymam kciuki. To niestety niesamowity ból. Jeśli nie będzie ulgi, warto udać się do lekarza. Wiem też, że na SOR dają kroplówkę, która przynosi ulgę 🙂

  • 25 stycznia 2012 at 22:58
    Permalink

    Jako lekarz (co prawda nie urolog) i cierpiący pacjent, który po 6 napadach kolki w końcu urodził 4mm meteoryt sugeruję: No-spa forte 2xdz i diklofenak w czopkach (1×100 lub lepiej 2x50mg). Raczej nie przesadzajcie z przewlekłym stosowaniem ketonalu.Pozdrawiam.

  • 26 stycznia 2012 at 15:11
    Permalink

    szacunek, taki kamień urodzić to nie przelewki ja przy dużo mniejszym cierpiałem jak diabli i dobrze iż lekarstwa pod ręką były bo inaczej szpital pewnie by mnie czekał

  • 8 lutego 2012 at 14:32
    Permalink

    mój syn ma w nerce właśnie takiej wielkości kamień i kazali mu go urodzić…niechętnie chcą go kruszyć…
    czy może mi ktoś powiedzieć jak możemy rozpoznać, że już się zaczęło?
    skąd będziemy wiedzieć, że kamień jest już blisko?

    PS.
    to niezbyt apetyczne, ale z cewki wyłazi mu jakaś biała maź :/

  • 9 lutego 2012 at 19:19
    Permalink

    Tego, że rodzenie się zaczęło nie da się przegapić. Ból jest wskazówką.

  • 16 lutego 2012 at 22:05
    Permalink

    Dziękuję za odpowiedź. Boleści różnego rodzaju, to on ma co chwilę.
    On non-stop ma jakieś problemy… blokady oddawania moczu, pieczenie, mocz z zapachem… cały czas….
    Czy on ma tak cierpieć aż do urodzenia kamienia? Ile to ma trwać?

    A mój PS? Co to może być takiego?

  • 17 lutego 2012 at 11:11
    Permalink

    Z jego schorzeniami to najlepiej poszukać jakiegoś DOBREGO lekarza. Bo to wygląda poważnie.

    Rodzenie kamienia trwa różnie. Czasem dwa dni, tydzień, czasem miesiąc. A bardzo często na jednym kamieniu się nie kończy. Nie ma jakiejś złotej zasady i reguły.

    Ból, cierpienie przy rodzeniu kamienia może powracać falami. Przez moment jest w miarę ok. Ból zanika. Może pojawić się parcie na pęcherz, które wymaga udania się do łazienki. A tam tylko kilka kropelek i chwila ulgi. A za moment znowu to samo. A jak kamień opuszcza pęcherz to przy odrobinie szczęścia można go wysikać od razu. Choć czasem kamień zatrzyma się przy ujściu i trzeba albo udać się do lekarza, albo poczekać aż będzie się nam chciało sikać. Kto tego doświadczył wie, o czym piszę 🙂 A wypchnąć palcami się nie da – gdyż kamień jest niezwykle ostry.

    A odnośnie PS – nie mam pojęcia. Może ktoś z odwiedzających będzie wiedział?

  • 29 marca 2012 at 22:21
    Permalink

    Jeszcze raz dziękuję za odpowiedź. 4 kwietnia jedziemy do specjalisty. Zobaczę co nam powie.
    Dziękuję i pozdrawiam.

  • 20 kwietnia 2012 at 2:13
    Permalink

    Polecam serdecznie zioła o nazwie Urostonex rozpuszczają kamień na pył tylko regularne stosowanie przez 2 miechy, 1rano,1wieczorem wiem bo sam rozwaliłem kamyka w nerce 1,5cm i po ptakach.Lek polecił mi zajebisty urolog .Ap ropo przy rodzeniu też zajebiście pomocne.

  • 25 kwietnia 2012 at 20:47
    Permalink

    Witam, ja po wizycie i czekamy co dalej. Póki co, mamy umówioną wizytę na szpital. Kontrola całego moczowodu…prawdopodobieństwo zwężenia jakiegoś naczynka, który nie puszcza kamienia… i prawdopodobieństwo operacji…
    Mam ogromną nadzieję, że okaże się co innego i obejdzie się bez skalpela.

    Odnośnie mojego PS, to była to poraniona przez kamień śluzówka, którą wydalał…

  • 24 maja 2012 at 13:49
    Permalink

    ja urodzilem kamienia 7mm na 13mm,grozila mi operacja bo zatrzymal sie na fizjologicznym zwezeniu moczowodu przy wejsciu do pecherza,2 krotne ultradzwieki kamienia nie rozbily,2 mies.bylem na zwolnieniu,piwa zero bo po 3,4 duzych lykach dostawalem paralizujacego ataku.Podstawa to no-spa,a ratunek przy ostrym ataku to wanna goracej wody,i wreszcie na imieninach wypilem dokladnie 4 kieliszki wodki,i jak oddawalem mocz poczulem uderzenie mlotkiem w krocze kamien wpadl do pecherza,20min w wannie goracej wody i tak urodzilem..

  • 30 lipca 2012 at 12:19
    Permalink

    a co ja mam powiedziec mam 2 kamienie. i ten co ma 6,1 mm jest gdzies wysoko. oddychac nie moge bo az rwie. i paralizuje mi noge, nioe mg ruszac ani podnosic ;(( a co chce pic wode… zeby szybcie3j je wydalic to mi sie wszystko zwraca ;(( to jest jakis terror ;(

  • 18 sierpnia 2012 at 2:20
    Permalink

    Witam,
    W moim przypadku 9 sierpnia siedziałem w pokoju gościnnym grając z kolegami online X360 w MW2 nagle ni z tąd ni z nikąd poczułem kopniak w nerę. Potem to standard, karetka, szpital no i groziła mi operacja ale ze mój 5mm głaz przesówa sie ku wyjściu zdecydowano pozbyć sie mnie i wypisali mnie do domu. I tak to właśnie czekam aż wycisne to maleństwo z siebie tylko nie wiem ile to może potrwać? Acha no i od około 48 godz. przestałem mieć te okropne bóle które towarzyszyły mi praktycznie cały czas,
    Pozdrawiam wszyskich cierpiących,
    Robert

  • 15 września 2012 at 21:45
    Permalink

    Witam!
    Ja wlasnie jestem pare godzinek po porodzie, zaczelo sie niewinnie po prostu po kazdej nocy wstawalem z wielkim bólem plecow ,raz z lewej strony ,a raz z prawej, nastepnie po kilku tygodniach zaczol sie ból brzucha, z bardzo czestym oddawaniem moczu, i uwaga podobne sa objawy jak przy zapaleniu ukladu moczowego ,wzilem antybiotyki na zapalenie pecheza moczowego i nic nie dalo dalej sikalem co dziesiec minut po pare kropelek. Inadszedl dzien porodu a raczej noc…Zaczelo sie silnym bólem w penisie uczucie jak bym mial cos w srodku ,dodatkowo pieczenie odrazu wlelem goracej wody do wanny i zaczelo sie oczekiwanie.. Minely bardzo dlugie 2 godzinki i ból przestal mnie zabijac, przy pomocy tabletek przeciw bólowych NOLOTIL poszedlem szczesliwy spac… Wczesniej wypilem okolo litra wody aby duzo sikac i rano przy oddawaniu moczu uslyszalem odglos spadajacego kamienia do muszli . Uczucie odawania moczu bylo bardzo dziwne , sikajac w pewnym momecie poczulem dziwny ból jak by mi w jednym momecie kranik zakrecili i odkrecili i wyszedl maly meteor srednica 5 mm … udalo sie i wam kochani zycze szybkich porodów i jak naj mniej bólu

    Marcin z MADRYTU

  • 15 września 2012 at 21:50
    Permalink

    Gratulacje z powodu szczęśliwych narodzin. Tylko ktoś, kto przez to przeszedł może to dokładnie zrozumieć 🙂 Nikomu nie życzę takiego bólu i takich przeżyć. Dużo zdrowia!

  • 28 września 2012 at 18:36
    Permalink

    Witam a ja mam pytanie jestem dopiero co po zabiegu ureterorenoskopia z litotrypsją zabieg był robiony pod narkozą. Ja się obudziłem to wszystko mnie bolało od pęcherza przez cewkę moczową po nerkę. Teraz jestem już w domu i cierpię na okropny ból cewki moczowej podczas oddawania moczu (jakby w moczu były żyletki), jest to tak siny ból ze aż boję się chodzić oddawać mocz. Wydaje mi się ze to po tym jak miałem założony cewnik i sondę nerki no i oczywiście po tym zabiegu. Czy ktoś zna może jakiś sposób na uśnieżenie tego bólu i jakieś zioła (leki) na przyśpieszenie gojenia cewki moczowej?? bo w zaleceniach mam spożywać dużo płynów i dużo oddawać mocz, ale jak się trzymać tych zaleceń skoro to sprawia taki ból

  • 28 września 2012 at 19:15
    Permalink

    Proponuję jak najszybciej udać się do lekarza aby sprawdził czy wszystko jest ok.

  • 1 października 2012 at 10:26
    Permalink

    Witam ból już ustaje czyli najwidoczniej wszystko już tam się zarasta czyje jeszcze dyskomfort ale jest o niebo lepiej. Generalnie jak zacząłem jeść surową żurawinę to z każda godziną jest coraz lepiej oprócz tego biorę jeszcze no-spa forte i furaginum bo mam jeszcze jednego kamienia który jest takich wielkości ze lekarz stwierdził że jest szansa że go sam urodzę. Bo nie wiem przy zabiegu chyba on im umknął uwadze.

  • 11 października 2012 at 13:24
    Permalink

    Witam wszystkich 🙂 ja od rozpoznania kamyka mija juz uwaga 3 mc bylem wszpitalu i powiedzeli zebym sprobowal urodzic kamyk ma 1 cm 🙁 kiedys czekalem tez na urodzenie rok na urodzenie 4 milimetrow cobaczymy co teraz 🙂 martwie sie bo juz chce urodzic i miec z glowy 🙁

  • 24 października 2012 at 21:23
    Permalink

    Rok temu miałam kamień 9 mm.Lekarz zalecił dużo pić i przepisał urostonex.Piłam go przez 2 m-ce.Teraz zrobiłam kolejne usg i z mojego kamienia zrobił się głaz-18 mm.Wydaje mi się,że to bardzo duży. Wybieram się do lekarza, ale dopiero wizyta w grudniu.Naszczęscie jest tak umiejscowiony,że nie powoduje zastoju moczu. Jednak czuję pewien dyskomfort z tyłu w okolicy lędźwiowej.Nie jest to ból,ale takie jakby delikatnie pulsowanie,delikatnie kopniaczki. Czy jest możliwe,że jest już za duży i zaczyna się przykry etap kolki? na domiar złego jestem w Niemczech i wracam dopiero na początku grudnia.Czy ten dyskomfort,to już oznaka natychmiastowego udania się do lekarza? Czasami cierpnie mi noga w okolicy uda i promieniuje lekko w dół.Proszę o radę co robić?

  • 5 lutego 2013 at 12:27
    Permalink

    Hej! od tygodnia mam takie bóle nerki lewej, że wytrzymać nie idzie cały tydzień na ketonalu. Badanie moczu wykazało kamienie a pierwsze usg na smugowej wykazało, że kamieni nie mam tylko zastój moczu, ale wczoraj byłam u urologa zrobił usg i jednak kamień jest w przewodzie moczowym.Prośba jak szybko się go pozbyć,czy tylko skakanie pomoże. Jak przebiega proces rodzenia? Czy to prawda, że środki przeciwbólowe nie pomagają podczas rodzenia kamienia.

  • 5 lutego 2013 at 12:34
    Permalink

    Najlepiej udać się ponownie do lekarza i niech on coś poradzi.
    Ze swojego doświadczenia mogę dodać, że podczas rodzenia środki przeciwbólowe bardzo mi pomogły. Bez nich nie wiem co by było. Skakanie niestety nie pomagało. Brałem ketonal i nospę oraz dużo piłem. Bardzo dużo.
    Jednak bez konsultacji z lekarzem lepiej tego nie robić.

  • 5 lutego 2013 at 14:30
    Permalink

    Lekarz mi zalecił dużo pić, gorące kąpiele i skakanie. A biorę no-spe forte i czopki diclak 50 bardzo dobre szybko działają a ketonal na trzy godziny pomagał. A ile pić 3-4 litry wystarczy. A to,że boli to znaczy, że kamień schodzi? I czy wtedy piecze przy oddawaniu moczu?

  • 5 lutego 2013 at 16:48
    Permalink

    z piciem też nie należy przesadzać. Trzy litry powinny wystarczyć. Jak kamień schodzi to czuć ból. Pieczenie przy oddawaniu moczu może być spowodowane piaskiem w moczu. Przynajmniej tak było u mnie.

  • 5 lutego 2013 at 19:39
    Permalink

    A mnie tylko boli, bez przeciwbólowych nie da się wytrzymać. Przy oddawaniu moczu pieczenia nie mam, to już nie wiem czy mi schodzi, czy nie. A w poniedziałek dopiero lekarz.

  • 9 lutego 2013 at 23:35
    Permalink

    witam, ja też niestety borykam się z bólem związanym z kamicą nerkową, już od tygodnia codziennie wieczorem boli mnie brzuch i plecy mam już dość, biorę leki furagine, no spe forte i diabo… po którym lekko kołuje się w głowie; jeszcze będę brała przez 2 dni mam nadzieje ze niedługo pozbędę się tych małych skarbów. Niestety odziedziczyłam po Tacie.

  • 10 lutego 2013 at 13:40
    Permalink

    Witam. mnie bolało przez 9 dni.od czwartku juz tak nie boli, nie muszę brać przeciwbólowych a jak coś zaczynam czuć biorę no-spe i przechodzi. nie wiem co się dzieje , czy urodziłam, czy nie, ale mocz mam nadal mętny. jutro do lekarza. zobaczymy
    u mnie w rodzinie nikt nie miał kamieni,

  • 27 lutego 2013 at 16:41
    Permalink

    Hej Zrobiłam badanie na kreatynina i mocznik i jest w normie, ale nie pokoi mnie
    ” filtracja kłębuszk. eGFR 119 Z.Ref.: >60 ” co to znaczy już się boję

  • 27 lutego 2013 at 18:05
    Permalink

    najlepiej zapytać swojego lekarza

  • 29 marca 2013 at 13:02
    Permalink

    eGFR 119 Z.Ref.: >60 to przelicznik kreataniny jezeli jest poniżej 60 to jest dobry a co z tym zastoem

  • 4 kwietnia 2013 at 12:26
    Permalink

    proszę napiszcie jak długo może schodzić to cholerstwo mój kamyk 6 min zszedl do przewodu moczowego siedzi juz 10 dni pije biore antybiotyk z powodu zastoju w nerce do tego uro stonex no spa czuje ciągłe parcie czy to oznacza że schodzi crp zmalało ze 150 do 24

  • 5 kwietnia 2013 at 21:31
    Permalink

    cześć. zastój moczu i zapchany przewód moczowy miałam przez miesiąc na szczęście już nie mam, ale piasek schodzi cały czas. U mnie był tak mały kamyczek , lekarze zaliczają do piasku ,teraz często bolą mnie plecy w tym miejscu co przy bólu nerki , może dlatego , że piasek schodzi?

  • 7 kwietnia 2013 at 9:39
    Permalink

    czesc ja tez zrobiłam badania sa lepsze ale cały czas mam pobolewanie w plecach oddaje często mocz dużo pije ale moj ma ponoć 6 min nie wiem czy się zmniejsza jak odczuwasz że to dziadostwo schodzi ja mam uczucie że cały czas mam pelny pęcherz jutro ide do urologa zobaczyć czy są postepy co do piasku to kilka lat miałam jak schodził to sikałam z krwią a w muszli dzwoniło pozdrawiam

  • 8 kwietnia 2013 at 22:28
    Permalink

    czesc i jak są postępy?Byłaś u lekarza?
    czy te bóle pleców to od nerek bo mi lekarz mówił że od kręgosłupa.

  • 10 kwietnia 2013 at 23:43
    Permalink

    hej mam 25 lat, od 2008 roku borykam sie z kamica nerkowa, kolki, szpitale, bol nie do zniesienia, we wrzesniu 2012 znow kolejny atak prawa nerka, po 3 tygodniach, lewa nerka 2 kolki dzien po dniu,przez 3 tygodnie nie wstawalam z lozka, nie jadlam, schudlam 10 kg okazalo sie ze zastoj w nerkach antybiotyki itd kamien 6mm utkwil mi w moczowodzie i niestety zabieg usuwania kamienia ursl w znieczuleniu ogolnym na ktory czekalam miesiac, jakas tragedia, pije ciagle duzo plynow bralam nawet rowatonex, zurawine i co i nic dzis bylam znow u urologa poniewaz w maju wylatuje do Londynu do pracy i coz i znow lewa nerka kamien 7mm, prawa nerka 4mm siedza podobno mocno w kielichach nerek, lekarz wspomnial o zabiegu eswl ale podobno po tym zanim sie wszytsko wydali zdarzaja sie napady kolek nerkowych wiec dziekuje bardzo, poza tym trzeba czekac 2 mce na termin plus te klika tgodniu zanim sie wsztsko ureguluje, wiec odpuscilam sobie poki co, lekarz mowil zebym kupila sobie tabletki furoxin i brala 1 dziennie oraz nefrotabs 2 na noc , ktore podobno maja sprawic by obecne kamienie znow nie rosly i nie tworzyly sie nowe bo mam do tego tendencje, stwierdzil ze cholera wie czy one sie oderwa czy nie i zyczyl mi powodzenia, nie wiem juz co mam robic jestem zalamana swiadomoscia ze znow bede ciepiec i sie meczyc:( zycie w niepewnosci i stresie kiedy laskawie kamienie sie oderwa i czy znow sie cos nie zablokuje i tym samym kolejna operacja czego bardzo bym nie chciala:( chcialoby sie teraz zadac pytanie dlaczego ja? Nie wiem juz czy smiac sie czy plakac, patrzylam w internecie niby w Londynie tez sa polscy lekarze, polskie kliniki ale jakos obawiam sie tego wszystkiego, zawsze ta choroba psuje mi plany:( mam juz tego dosyc:( podrawiam ludkow w podobnej sytuacji, a jesli chodzi o leki w czasie kolki to tez no-spe polecam i pyralgina 500 do picia bo po ketonalu mi wykreca zoladek;/ no i termofor zgoraca woda, chociaz w szpitalu pomagaja tez kroplowki rozkurczowe, ale najpierw trzeba do niego dotrzec gdzie w czasie ataku mam taki paralizujacy silny bol nawet wielogodzinny promieniujacy do brzucha pachwiny gdzie sie ruszyc nie moge, do tego goraczka, nudnosci czasem krwiomocz etc, i tak mam sie meczyc cale zycie??? no to ja dziekuje:/ Najgorsze ze lekarze nie pomagaja i twierdza ze czlowiek sam urodzi a pozniej w ostatecznosci interweniuja:/ Nie ma jakis tabletek na rozkruszenie dzieki ktorym bez bolu mozna sie pozbyc tego cholerstwa- zaznaczam ze rowatinex jakos mi nie pomaga, ta choroba to przeklenstwo, pieklo na ziemii, czlowiek sie czuje dobrze a za moment kaplica… a najbardziej irytuja mnie ludzie ktorzy o tym nie maja pojecia a gadaja ze to nic takiego;/

  • 14 kwietnia 2013 at 21:56
    Permalink

    witam mi wykryto kamienie w październiku miałam 2 po 7 mil w lewej nerce .niedawno poszłam na kontrole moczu był zły antybiotyk za 3 antybiotykiem poszłam niestety prywatnie do urologa kazał zrobić badania wyszło ze bakteria coli w posiewie i kamień w nerce ale prawej który z szedł do moczowodu dostałam stertę leków i ziółek + antybiotyk i miałam urodzić kamienia wybrałam wszytko i nie wiem czy urodziłam kamienia bo nie miałam aż tak silnego ataku i bólów Plecy i nerki bola ale nie wiem czy to kręgosłup czy nerki i jakos wytrzymuje przyzwyczajona jestem juz chyba bo od lat mam problem z bólem kręgosłupa 🙂
    A parcie na pecherz mam czesto bo pije duzo i to moze dlatego
    Wiec nie wiem czy juz jestem po czy kamien dalej jest w cewce moczowej czy sie rozpuscił a wizyta dopiero w maju i kolejne 200 zl pozdrawiam 🙂

  • 14 kwietnia 2013 at 22:09
    Permalink

    do Emilia mi znajomej mama poleciła kropelki DR RECKEWEG R27 DOSTEPNE TYLKO W APTECE BIALYM STOKU znajoma od kilkunastu lat cierpi na kamienie i jej cala rodzina sa to kropelki homeopatyczne ponoc pomagaja ja kupilam i mam zamiar sprobowac ponoc dobre

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *