Kamienie Nerkowe – ból trudny do opisania i wyobrażenia

Uderza nagle. Niespodziewanie. Chcesz umrzeć. Przeszywający ból umiejscowiony w dolnej części brzucha. Promieniuje. Twoim nowym hobby jest bieganie do łazienki i próba sikania. Wydaje Ci się, że za chwilę pęcherz pęknie. Sikasz i ledwo kilka kropelek. Chwila ulgi dla pęcherza. Ale ból nie rezygnuje. Nasila się.

Spałeś i obudził Cię ból? Już nie uśniesz. Chcesz umrzeć. Chcesz aby przestało boleć. Chcesz… iść ponownie do toalety. Czujesz, jak kilka kropelek opuszcza twoje ciało. Moment ulgi i… wszystko wraca.

Tak rodzi się kamień – albo kamienie. Ból może trwać bardzo długo. I powraca w różnych momentach.

Chwilową ulgę przynosi ciepła kąpiel. Leżenie w wannie pełnej wody działa rozkurczowo i można wysikać więcej niż standardowo. Ktoś może powiedzieć – fe, sikać do wody, w której się leży? Ohydne. No tak… To może powiedzieć tylko ktoś, kto nigdy nie miał problemów z kamieniami nerkowymi. Kto nie przeżył tego stanu nie jest w stanie sobie wyobrazić jaki to niesamowity ból. Ponoć poród boli mniej.

Można ratować się też tabletkami rozkurczowymi i przeciwbólowymi, ale mocnymi. Ile jednak tak można? Chemiczny koktajl nie jest obojętny dla zdrowia. Ale przeszywający ból tłumaczy wszystko. Lekarstwa przynoszą ulgę i pozwalają urodzić kamień. Urodzić czyli wydalić cholerstwo z moczem. Ulga po urodzeniu kamienia jest trudna do opisania. To stan bliski nirwanie.

Kamienie mają to do siebie, że może być ich więcej. I co jakiś czas dają o sobie znać. Najlepiej iść do lekarza, ale jak w moim przypadku było można usłyszeć. Panu już nic nie jest, był kamień i nie ma. No może i nie ma… Dwa tygodnie później udało mi się urodzić mały kamyczek. Mały ale okrutnie bolesny.

Postanowiłem więc wziąć sprawy w swoje ręce. Piję dużo wody, bardzo dużo – w nadziei, że pobudzi nerki do działania i wypłuka kamienie. Wiem, że pojawiły się u mnie dlatego, że ograniczałem spożywanie napojów. Piłem może litr wody dziennie. A to o wiele za mało. No i doigrałem się. Pięknie.

 

9 thoughts on “Kamienie Nerkowe – ból trudny do opisania i wyobrażenia

  • 17 lipca 2009 at 9:51
    Permalink

    Oj znam to uczucie. Nic przyjemnego, samą mnie to spotkało i się wydawało, że z bólu zwariuję. Tabletki przeciw bólowe brałam i trochę pomagały. teraz spokój mam i nie wiem czy udało mi pozbyć się tych kamieni. Coś ziołowego na nie to chyba dobra rzecz. Muszę sprawdzić. A ból do teraz pamiętam, gorszy niż narodziny mojej córeczki. Serio!

  • 17 lipca 2009 at 9:52
    Permalink

    to samo miałem, też mnie kamienie dopadły i brałem tabletki na ból.

  • 17 lipca 2009 at 9:55
    Permalink

    Ja piwem leczę kamienie. Piwo wypłukuje z nerek kamienie i piasek. No i przez nie mam problemów. Piwo działa moczopędnie. Codziennie jedno lub dwa piwka i po chorobie 😉

  • 17 lipca 2009 at 12:45
    Permalink

    Ja tam piwa nie lubię, nie smakuje mi 😛

  • 19 lipca 2009 at 0:21
    Permalink

    Wiem coś o bólu i kamieniach. Nikomu nie życzę takich dolegliwości. A piwa też nie lubię, nie smakuje mi i tyle.

  • 21 lipca 2009 at 12:57
    Permalink

    Też leczyłem się piwem, wolę jednak naturalne sposoby. Bo natura leczy wszystkie choroby, ma lekarstwo na wszystko.

  • 21 lipca 2009 at 13:13
    Permalink

    @bronek – weź się zdecyduj co piszesz. raz, że piwem się leczył a później, że wolisz naturalne metody na kamienie, jakby ci piwo smakować przestało 😛

  • 24 lipca 2009 at 9:37
    Permalink

    Oj ja też miałam kamienie, a raczej nadal mam kamienie. Muszę się zająć nimi, bo jak znowu będę je rodziła to pewnie kompletnie zwariuje z tego strasznego bólu i nieprzespanych nocy.

  • 22 stycznia 2012 at 19:06
    Permalink

    ja tez mam kamienie w nerkach jest to straszny ból czesto powraca ale pije bardzo dużo wody niegazowanej i prawdopodobnie wyplukuje kamienie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *