Przeszywający ból ucha. Obejmujący swoim zasięgiem głowę i gardło. Może on spotkać każdego. Właśnie wczoraj dostąpiłem wątpliwego zaszczytu i taki przeszywający ból ucha stał się moim udziałem.
Zaatakował nagle, bez widocznej przyczyny. Nasilał się powoli, można powiedzieć, że majestatycznie. Kiedy nie mówiłem, nie przełykałem i nie ruszałem głową — wszystko było ok. Ale najmniejszy ruch sprawiał, że chciałem wydłubać sobie ucho
Pierwsza rzecz jaką zrobiłem to poszukiwanie sposobu na pozbycie się bólu ucha. Dlaczego nie wizyta u lekarza? Może dlatego, że ciężko się dostać? Może, że jeszcze nie bolało aż tak strasznie. A może dlatego, że bardziej ufam sprawdzonym sposobom naturalnym? Pomyślałem, że to tylko jakaś drobna infekcja ucha i powinno się udać ją pokonać samemu.
Znalazłem kilka ciekawych sposobów. Okład z ogrzanej soli jakoś do mnie nie przemawiał. Olejek kamforowy znajdował się w aptece a apteka daleko jest. Ale ogrzana oliwa z oliwek to co innego. Delikatnie podgrzałem oliwę z oliwek, nałożyłem na wacik, tak aby był mokry, odczekałem aż osiągnie przyjazną temperaturę i umieściłem w uchu. Po kilku minutach ból zelżał i mogłem funkcjonować w miarę normalnie.
Po 3 godzinach olej przestawał działać. Ból się nasilał, ale nie był tak mocny jak wcześniej. Wymieniłem wacik na nowy.
Przed snem postanowiłem wypróbować jeszcze jeden pomysł. namoczyłem wacik czystym spirytusem i umieściłem go w bolącym uchu. Coś zaczęło mnie piec, rozgrzewać. Ból zelżał, czułem tylko przyjemne ciepło. Położyłem się spać.
Rano obudziłem się i… ucho mnie nie bolało. No dobrze, odrobinę bolało. Ale tak prawie niezauważalnie. Oczywiście wymieniłem wacik na suchy.
Myślę, że udało mi się skutecznie pokonać tą infekcję, zapalenie czy jak to nazwać. Pokonałem ból ucha przy pomocy naturalnych (no może nie do końca naturalnych) środków. Obyło się bez tabletek przeciwbólowych a był już moment, w którym chciałem po nie sięgnąć. Medycyna naturalna górą.




To samo i mnie spotkało. Ile się wycierpiałem to tylko sam wiem. O spirytusie nie słyszałem mi pomogła ogrzana oliwa. Nie była to ta z oliwek tylko taka zwykła. Ale ulgę przyniosła, więc nie było źle. Ale ból był niesamowity.
A mnie ucho zaczęło teraz boleć. Sprawdzę podane metody. Od oleju zacznę, bo w pracy to ze spirytusem lepiej nie szaleć
uzywanie spirytusu nazywasz medycyna naturalna? nie zebym sie czepial, ale naturalnie to co najwyzej twoj wlasny organizm sie broni. wszelka interakcja =/= natura. i nie ma podzialu na medycyne i medycyne naturalna. tylko na to co dziala i to co sprzedaja rozni szarlatani.
lolu ty jeden naprawde jestes lolem chyba …skoro uwazasz ze medycyna naturalna i farmakologia to to samo.… zanim cokolwiek napiszesz powinienes zobaczyc do ksiazek co oznacza pojecie medycyny naturalnej.…..jak nie masz pojecia i nie znasz sie na rzeczy nie powinenes sie wypowiadac pamietaj w niektorych przypadkach milczenie jest zlotem.…a czasy szarlatanow skonczyly sie razem z paleniem czarownic na stosie .….aha i jeszczze jedno.…“naturalnie to co najwyzej twoj organizm sie broni”«<to sie nazywa moj drogi odporność…a do medycyny naturalnej naleza miedzy innymi aromaterapia,ziołolecznictwo, akupunktura, akupresura,kryjoterapia.…zapoznaj sie z tymi pojecimi bo cos mi sie wydaje ze kiepsko u ciebie z tym…a to podstawa by wypowiadac sie w jakikolwiek sposob…
Wszystko ok, jak by się skończyło na perforacji błony bębenkowej to inaczej byś pisał.
Chyba nikt nie wciska waty na siłę do ucha, bo to byłoby co najmniej niepoważne i narażone na perforację błony bębenkowej.
Łatwiej można ja uszkodzić podczas czyszczenia uszu.