Mięso Odzielone Mechanicznie

Zastanawialiście się kiedyś czym tak naprawdę jest mięso oddzielone mechanicznie? Gazety, telewizja i internet bombardują nas informacjami o tym, jakie to szkodliwe i jak bardzo niezdrowe jest spożywanie takiego rodzaju mięsa. A na zdrowy rozsądek można przecież wywnioskować, że mięso to jednak mięso, niezależnie od tego czy od kości oddzieliły je ludzkie ręce czy maszyna. I tu jesteśmy w dużym błędzie. O ile samo rozumowanie niesie za sobą znamiona logiki, o tyle mięso oddzielone mechanicznie to tak naprawdę NIE JEST MIĘSO! A przynajmniej nie tylko. Niestety poza mięsem znajdują się w tej papce składniki, których świadomie raczej byśmy nie spożyli

MOM (MDOM) to skróty od nazw mięso oddzielone mechanicznie (mięso drobiowe oddzielone mechanicznie). Metody oddzielania mięsa od kości powstały w XX wieku na skutek zwiększenia udziału przemysłu mięsnego w rynku, a co za tym idzie, zwiększenie produkcji odpadów w postaci szkieletów zwierząt, na których znajdowały się resztki mięsne.

Istnieją dwa sposoby na oddzielenie mięsa od kości:

  • chemiczna (z wykorzystaniem hydrolizy i działania enzymów),
  • mechaniczna (np.  tłoczenie, skrobanie, ścieranie).

Brzmi niezbyt zachęcająco, prawda?

Metoda tłoczenia jest najpopularniejsza. Wielkość odzyskanego wkładu szacuje się na 70-80%. Surową masę (czasem obgotowaną) przeciska się przez sita, w których zatrzymują się fragmenty kostne. Masa która przechodzi przez sito poddawana jest dalszej obróbce. Wielkość oczek w praktyce pozwala na przejście przez nie mniejszych fragmentów kostnych.

Istnieją również urządzenia zwana odkastniarkami lub separatorami. Oddzielają one mięso od kości uprzednio rozdrobione na krajarce do kości. Całość jest mielona, po czym przechodzi systemem przenośników śrubowych (śruba działająca identycznie jak w ręcznej maszynce do mięsa) do sit, na których zostają zatrzymane kości, zaś „mięso” a właściwie papka z elementów mięsa, tłuszczu, skór i zmielonych kości przechodzi dalej.

Jak więc widzicie słowo „mięso” w wyrażeniu „mięso oddzielone mechanicznie” jest nic nie znaczącym wyrazem, ponieważ tego, co zwykliśmy „mięsem” nazywać jest tak naprawdę niewiele.

Oficjalnie o MOM wciąż mówi się niewiele, ale już uwaga o tym, że tego rodzaju tworu mięsnego nie powinno się podawać dzieciom powinno nam zapalić lampkę ostrzegawczą w głowie. A wartości odżywcze takiej mięsnej pulpy są w rzeczywistości znikome. MOM zawiera znacznie więcej tłuszczu od tradycyjnych wyrobów mięsnych, co jednocześnie wymusza na producencie stosowanie zwiększonej ilości środków chemicznych. Zadaniem tych środków jest zatrzymanie procesu utleniania tłuszczów

Jedyna rada to uważne czytanie informacji o składzie produktów mięsnych przed zakupem. Producenci są zmuszeni informować nas, konsumentów, o tym, co oferują nam do spożycia. Jeżeli więc dana kiełbasa, nuggetsy czy pasztet będą zawierać MOM, to na opakowaniu zostanie to oznaczone razem z procentowym udziałem. A decyzja, czy chcemy spożywać produkt wątpliwej jakości, a takim jest każdy artykuł mięsny zawierający MOM, będzie należała tylko do nas.

Osobiście nie mam nic przeciwko ograniczaniu kosztów produkcji przez różnych producentów, ale mówię stanowcze NIE, jeśli ma się to odbywać kosztem zdrowia mojego lub mojej rodziny.

Zdjęcie:

Mięso dla psów przez Peter Griffin

One thought on “Mięso Odzielone Mechanicznie

  • 26 stycznia 2012 at 15:10
    Permalink

    FUJ!!! Nie wiedziałem, ż etak to wygląda. Szczerze to myślałem o tym iż to mięso z kości jakoś obierają anie wszystko mielą razem i pulpa taka powstaje. wszędzie chemie pchają :(((

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *