Naczyniak wątroby

Naczyniak wątroby jest łagodnym, niezłośliwym  nowotworem wątroby.  Najłatwiej wykryć go podczas badania USG lub tomografii komputerowej. Jednak najczęściej wykrywany jest przypadkowo podczas jednego z tych badań. Może wystąpić w praktycznie każdym wieku i  zarówno mężczyźni jak i kobiety mogą na niego zachorować.

Naczyniak wątroby nie ma zwykle tendencji do znaczącego powiększania się – jego wielkość nie przekracza na ogół kilku centymetrów. I jeśli nie przekracza 10 cm nie wymaga wtedy leczenia a tylko kontrolę ambulatoryjną i badanie ultrasonograficzne. Większe guzy niosą za sobą ryzyko pęknięcia, krwawienia i mogą uciskać przewody wewnątrz wątrobowe a czasem nawet inne narządy jamy brzusznej.

Bardzo rzadko można zaobserwować inne objawy występowania naczyniaka wątroby takie jak: bóle i stany podgorączkowe, związane ze zmianami w obrębie guza, jak zwapnienie czy martwica.

Nie stosuje się leczenia operacyjnego a raczej stosuje się je niezwykle rzadko – bowiem jako guzy bardzo dobrze unaczynione są bardzo trudne go chirurgicznego usuwania.

W celu zapobiegania i leczenia chorób wątroby warto zapoznać się z właściwościami Ostropestu Plamistego. Ostropest plamisty to gwarancja zdrowej wątroby.

46 thoughts on “Naczyniak wątroby

  • 21 lipca 2009 at 9:57
    Permalink

    Całe szczęście, żę nie jest złośliwy. U mojej znajomej wykryto już dawno. Wyleczyli ją jednak i wszystko dobrze. A o wątrobę trzeba dbać

  • 21 lipca 2009 at 10:23
    Permalink

    naczyniak to konkretna choroba i taka zdradziecka

  • 21 lipca 2009 at 13:49
    Permalink

    Choroby wątroby to nie są przelewki, niby ich nie widać a są. Tylko chorzy wiedzą jak dużo cierpienia niesie za sobą każda choroba. Chorzy i rodziny chorych.

  • 28 września 2009 at 12:55
    Permalink

    Sama potwierdzam wyżej wymienione komentarze…z wątrobą nie ma żartów… mam guza ok.6cm. potwierdzono że to naczyniak.

  • 28 września 2009 at 17:37
    Permalink

    Wystarczy więc kontrola ambulatoryjna. I dokładne, cykliczne sprawdzanie jego wielkości, czy aby się nie powiększa. Warto wypróbować ostropest, może on uczynić wiele dobrego dla wątroby.

    Życzę dużo zdrowia.

  • Pingback: Ostropest plamisty skutecznym lekiem na wątrobę « Ostropest Plamisty

  • 15 lutego 2010 at 14:10
    Permalink

    U mojego ojca wykryto naczyniaka wątroby, przypadkowo podczas badania USG, nie był duży i nie trzeba było operować. A po zastosowaniu ostropestu naczyniak się zmniejszył i mamy nadzieję że w końcu zniknie na zawsze i nie będzie już z nim problemu a ojciec całkiem wyzdrowieje

  • 29 kwietnia 2010 at 12:15
    Permalink

    Dziś byłam na USG jamy brzusznej,mam bóle podobne do wyrostka robaczkowego lecz wyniki krwii,z moczu wyszły ok.dalej nie wiedza co mi dolega :/
    Przypadkiem lekarz znalazł naczyniaka wielkości 14mm.mały co prawda,ale strasznie sie boję co będzie dalej…Lekarz powiedział by co pół roku sie badać i sprawdzać czy to nie rośnie.Ja już się martwię tym naczyniakiem,z czego się zrobił jak….?
    Help!

  • 29 kwietnia 2010 at 17:45
    Permalink

    Dlatego najlepiej stale sprawdzać jego wielkość. Skoro lekarz zalecił aby co pół roku badać i sprawdzać czy nie rośnie to należy bezwzględnie tego przestrzegać.

    Profilaktycznie warto stosować ostropest plamisty. I ciągle pozostawać pod opieką lekarza.

    A zastanawiałaś się może nad zasięgnięciem opinii innego lekarza? Po prostu aby się upewnić czy pierwsza diagnoza jest prawidłowa. Prawdopodobnie jest prawidłowa, ale zawsze warto zasięgnąć kolejnej opinii. Ale LEKARZA a nie jakiegoś szarlatana.

  • 28 października 2010 at 8:11
    Permalink

    U mnie lekarz też zdiagnozował naczyniaka na watrobie. Powiedzieć muszę iż bardzo mnie to zmartwiło. Powiedział iż nie ma konieczności jego operowania ale i tak się tym martwię i nie wiem z czego się wziął. Co robić?

  • 6 stycznia 2011 at 14:08
    Permalink

    witajcie, czy ktoś z Was brał już ten ostropest plamisty? Wykryto u mnie podobnie jak u wiekszosci podczas usg naczyniaka wątroby. Kazali tylko badać to co poł roku i tyle..
    a ja chce go wyeliminować z mojego organizmu, a nie czekać, az urośnie. Jakie jeszcze są sposoby? moze ktoś zna?

  • 6 stycznia 2011 at 17:25
    Permalink

    U mojego taty zdiagnozowano naczyniaka. Zaczął stosować ostropest i po kolejnym badaniu okazało się, ze zmniejszył się. Ciągle bierze ostropest, codziennie gryzie te nasionka. W lutym ma iśc na kolejne badanie i pewnie znowy będzie lepiej. A można więces o ostropeście poczytać np na stronie http://www.ostropest-plamisty.com

  • 13 stycznia 2011 at 17:38
    Permalink

    czy mozna pic alkohol majac 24mm naczyniaka watroby?

  • 16 stycznia 2011 at 1:09
    Permalink

    Pić można, ale trzeba sobie odpowiedzieć na pytanie czy to jest rozsądne?

  • 17 stycznia 2011 at 17:24
    Permalink

    skutki uboczne picia przy 24mm naczyniaku watroby? jezeli go lecze odpowiednia dieta itp.

  • 25 stycznia 2011 at 11:08
    Permalink

    U mojej mamy wykryto na prawym placie watroby naczyniak 25mm, co to oznacza?czy jest to grozne?

  • 26 stycznia 2011 at 9:58
    Permalink

    Nie jest to strasznie groźne. Ludzie mają większe naczyniaki i nic się nie dzieje. Trzeba tylko systematycznie kontrolować naczyniak, czy nie rośnie itd. Jak na stronie napisano naczyniaki wątroby do 10 cm nie wymagają leczenia.

    Warto aby zmniejszyć naczyniaka stosować ostropest plamisty. Jest on całkowicie bezpieczny i naturalny. Pod jego wpływem wątroba się regeneruje a naczyniak może się wchłonąć i zniknąć całkowicie.

  • 26 marca 2011 at 18:56
    Permalink

    mieczysław lejesz miód na moje serce. Pije ostropest( paczka) od kilku dni 2 razy dziennie łyżka zmieszana z kurkumą oraz ciut siemienia, według Pani z zaprzyjaźnionego zielarskiego. zastanawiam się tylko czy robić rezonans oprócz usg? U mnie przypadkiem wykryto 19mm naczyniaka na wątrobie, według radiologa na pewno to naczyniak,a ja zastanawiam się czy sprawdzić jeszcze TK lub MRI, mówił,żeby co pół roku kontrolowac usg i się nie przejmowac nim, tak samo jak torbiela 11 mm na nerce. Brałam w ciąży sporo duphastonu, a po nie udanej ciązy wyszły mi 2 guzki i Hashimoto na tarczycy ,do tego teraz ten naczyniak, nie wiem, czy od leków w ciązy się tak nie porobiło, a mam schize, bo były raki w rodzinie najbliższej, a znów muszę się starać i się teraz boję…ale liczę na to ,ze ten ostropest mi pomoże, bo wierzę w zioła…ufff

  • 6 kwietnia 2011 at 10:30
    Permalink

    U mnie też przypadkowo wykryto naczyniaka wątroby wielkości 14ml ,było to dwa lata temu ,dzisiaj sprawdzałam i nic się nie powiększył od tamtego czasu lekarz powiedział że nie muszę się martwić ,kupiłam sobie też zioła ostropestu bo chcę go wyeliminować całkowicie .

  • 6 czerwca 2011 at 21:04
    Permalink

    2lata temu podczas badania USG wykryto naczyniaka watroby,Lekarz nie zalecil leczenia.A nalezalo badac krzepniecie krwi ze wzgledu na mozliwosc zmian zakrzepowych I w listopadzie dostalam udar mozgu i jestem zparalizowana,a badajac krew mozna bylo zapobiec zakrzepicy,rzadajcie od lekarza badan w tym kierunku.pozdrawiam Ania

  • 28 czerwca 2011 at 7:26
    Permalink

    Mam naczyniaka wielkości 90x75x35. Czy może ktoś wie co z tym zrobić? Bez przerwy boli mnie brzuch z prawej strony.

  • 16 sierpnia 2011 at 14:14
    Permalink

    u mnie wykryto naczyniaka kilka m-c temu mialam USG i ostatnio tomografie. naczyniak jest wielkosci 70 mm wiec jest dosc duzy . czekam na wynik z tomogarfi i na konsultacje nie wiem czy cos zrobia z tym czy tak zostawia. zeby mnie nie bolal brzuch to bym do dzisiaj nie wiedziala. mowi sie ze nie lczey sie tego jak nie ma 10 cm ale co jak ma 7 cm i boli mnie ciagle brzych , mam ataki bolu wtedy nie moge sie ruszyc nie moge oddychac. staram sie jesc leeko strawne potrawy ale to nie zmiejsza bolu.

  • 29 sierpnia 2011 at 21:49
    Permalink

    w styczniu tego roku podczas badania USG wykryto u mnie naczyniaki watroby nie jeden ale trzy nie mialam bladego pojecia co to za choroba ale kiedy uslyszalam,ze to nowotwor(niewazne,ze lagodny)watroby bylam przerazona. W kwietniu w szpitalu zrobiono mi tomograf komputerowy i okazalo sie, ze mam szesc: najmniejszy 12mm a najwiekszy 57mm. Przy wypisie lekarz powiedzial,ze to taka wyroda watroby i nie ma sie czym przejmowac, i przypisal mi SYLIMAROL 70mg 3xdzien.zaznaczyl, ze naczyniaki nie bola a ja odczuwam dosc silny bol w prawym boku. pomozcie prosze, moze ktos ma wieksze doswiadczenie i moze napisac jaka mam stosowac diete i jak to dalej leczyc, chcialam zaznaczyc,ze jestem 6 lat po zawale i biore sporo lekow na serce. Pozdrawiam.

  • 4 września 2011 at 19:06
    Permalink

    Ja dowiedziałam się 3 tygodnie temu, że mam naczyniaka, ma 35 mm. Powiedzcie czy ktoś z Was wie skąd się bierze to świństwo?!?!?!

  • 6 stycznia 2012 at 15:29
    Permalink

    Witam wszystkich.W styczniu tego roku podczas badania usg wykryto u mnie 3 naczyniaki wątroby.Lekarz mnie uspokoił i mam nadzieję,że kiedy zacznę brać otropest plamisty to będzie lepiej.Najważniejsze jest nastawienie i wiara.Mam dla kogo żyć ,więc się nie poddam.

  • 17 stycznia 2012 at 18:47
    Permalink

    u MOJEGO BRATA, MŁODY CHŁOPAK 25 LAT TEZ WYKRYTO NACZYNIAKA 8CM POTWIERDZONY TOMOGRAFEM K, MUSZĘ GO NAMÓWIĆ NA BRANIE TEGO OSTROPESTU.

  • 26 stycznia 2012 at 15:13
    Permalink

    a moja cioteczka właśnie dzięki ostropestowi z naczyniakiem na wątrobie wygrała i teraz żyje normalnie sobie. jakbym ja to miał to też bym ostropestem się leczył

  • 26 lutego 2012 at 11:43
    Permalink

    Podczas badania USG wykryto u mnie naczyniaka wątroby. Badanie nie było przypadkowe ale następstwe dolegliwości: alergiczne wysypki, wypadanie włosów, kruszenie paznokci, trudne do zniesienia bóle głowy, bóle kości, wzdęcia wątroby, zawroty głowy i omdlenia. Komentarz lekarza: to nic takiego. Leczenie: żadne. Z naczyniakiem to nie jest zycie, to wegetacja!

  • 2 marca 2012 at 10:30
    Permalink

    Zawsze jest jakaś szansa na wyleczenie. Lekarze bardzo często poddają się, nie potrafią, nie chcą leczyć, operować. Być może się boją? Nie wiem. Wiem, że nie należy się poddawać i rezygnować z bezpiecznych sposobów na wyleczenie. Proponuję rozważyć kurację ostropestem. Zioła, moim zdaniem, są bardzo często niedocenianie.

  • 29 marca 2012 at 23:03
    Permalink

    Witajcie. PIsałam tutaj w kwietniu ubiegłego roku…wtedy miałam 1 naczyniaka,w czerwcu 2. Jeden ok. 18mm,2 ok. 1 cm.juz byłam w ciąży w 3 mieś. dodam iz to była moja 3 ciąża… urodziłam w listopadzie córeczkę. Nadszedł czas bym zrobiła usg jamu brzusznej..termin mam na 6.04. strasznie sie boję. Dodam iż po ciąży znowu zaczeła mnie boleć wątroba,doszedł ból brzucha 🙁 Jestem ciekawa o ile mm są większe te naczyniaki :/
    P.S. Z góry dziękuję Dr. Martin za poprzednią odpowiedź 😉 pozdrawiam

  • 29 marca 2012 at 23:15
    Permalink

    Trzymamy kciuki! Czy od czasu porodu starasz się leczyć? Czy coś stosujesz?

  • 15 kwietnia 2012 at 23:14
    Permalink

    naczyniaki są bardzo niebezpieczne.W Polsce lekarze nie mają na ich temat żadnej wiedzy.Ustalono,ze to choroba dziedziczna i często śmiertelna.Nam pacjentom nie mówi się prawdy.Te naczyniaki to skupiska naczyń mocno ukrwionych które mają tendencje do krwawień,do ucisku .Z biegiem czasu zaczynają dokuczać i powoli zabijać.Bardzo rzadko znajdują sie wyłącznie w jednym organie.Potrafią sie lokować np w kręgosłupie i byc sprawcą wielu powikłań.Wiem,ze na świecie robią obecnie badania testowe dla rodzin z naczyniakowatością.

  • 29 kwietnia 2012 at 22:07
    Permalink

    Witam właśnie jestem po operacji naczyniaka wątroby i jest on do usunięcia , był on wielkości 6 cm i nie zgadzam się, że pacjentom nie mówi się całej prawdy albo ja trafiłam na takiego lekarza który nie owijał w bawełnę jaka jest sytuacja mojego stanu zdrowia.Naczyniak został całkowicie usunięty i po operacji czuję się doskonale nie potrzebuję żadnych leków ani żadnych ziół. Wykryłam go całkiem przypadkowo poprzez badania usg potem dostałam skierowanie na tomograf komputerowy.Powiem tak cieszę się ,że już nie mam tego gada na wątrobie wszystkim życzę zdrowia i dobrego nastawienia do życia.Trzymam kciuki za was wszystkich.

  • 9 maja 2012 at 9:54
    Permalink

    Witam.. ma pytanie do Eli.. u jakiego mądrego lekarza byłas? ja mam naczyniaka od 13 lat,
    teraz jest on wielkości 9,5×7,5x7x5 cm, i pojawil się drugi wielkosci ok. 3cm. jestem pod kontrolą, jeżdzę co pół roku dodatkowo co pól roku wykonuję badanie USG. Wczoraj byłam na ponownej wizycie i tak sie wkurzyłam, że już chyba nigdzie nigdy nie pójdę… Też chciałabym to świństwo z siebie wyrzucić 🙁 czy prawdą jest, że one są aż tak niebezpieczne?! wyniki krwi mam w normie, trochę podwyższone wyniki prób wątrobowych… ale poza tym jak twierdzi lekarz wszystko jest ok… i bądź tu mądry! 😉

  • 14 czerwca 2012 at 10:57
    Permalink

    Ja w styczniu mialam 1 naczyniaka watroby 10mm , wykrytego przez USG przypadkowo Wczoraj bylam znow na USG i lekarz powiedzial ze mam juz 3 naczyniaki na watrobie 13mm, 10 mm i 3 mm Kipila ten ostropest i troche stosowalam, ale moze za malo Polecam mielony jako dodatek do jogurtu zamiast tabletek, bo leki szkoda watrobie Mi lekarz zapisal Eseliv duo i powiedzial ze mam przyjsc za pol roku i spac spokojnie jak kamien Czasami mnie to pobolowe, staram sie zdrowo odzywiac juz od zawsze , duzo sprortu, jazdy rowerem nie pije wogole alkoholu Moj maz duzo lubi wypic , w weekend 10 piw dziennie i pol litra i mial usg i wszystko ok Zycie jest po prostu nie sprawiedliwe

  • 20 czerwca 2012 at 14:39
    Permalink

    Witam, mam 20 lat, jakies 2 lata temu wykryto u mnie naczyniaka, badanie usg miałam zrobione ponieważ strasznie bolały mnie nerki i goraczkowałam uznano ze te bole to od watroby, wtedy naczyniak mial 0.7mm a ostatnio znowu mialam zrobione usg, poniewaz bolalo i spuchlo mi cos pod lewym żebrem, i okazało sie że naczyniak ma teraz 17mm wiem ze jest maly ale rosnie niestety, co mam robic? prosze o pomoc,

  • 22 października 2012 at 18:41
    Permalink

    A ja jestem przerażona tym co tu czytam, 3 tyg temu wykryto mi jednego 9;5na 7;5 cm i 2 bliźniacze po 1,5 cm. Po konsultacji na klinice uznano że nic nie robimy z tym tylko usg co pół roku
    Dodam że nic mnie nie boli, wykryto przypadkowo z powodu bólu po lewej stronie o którym już zapomniałam, chyba ze strachu.po jakim czasie jest efekt stosowania tego ostropestu?

  • 7 listopada 2012 at 16:20
    Permalink

    Jagoda, spokojnie. To tylko naczyniak. Mam 39lat i naczyniaka 7x8cm. Nie przeszkadz mi to w niczym. Biegam, wspinam się, latam. Gosi proponuję żeby przebadała nie wątrobę, a głowę. Z nią ma problem. Bardzo ważna jest pewna diagnoza. W tym zakresie nie wolno odpuścić lekarzom. Ja małem wykonane wszelkie badania z TK i markerami włącznie. Naczyniak jest stabilny(nie powiększa się). Naczyniak równie dobrze może być na wątrobie od wczesnego dzieciństwa. Ot coś się organizmowi pomieszało i powstał naczyniak. Jego wykrycie w większości to przypadek. Zdrowy tryb życia zawsze jest wskazany więc i tym razem nie zaszkodzi ;-). Nie piję alkoholu w większych ilościach. Ot piwko do meczu czy winko do obiadu. Bez paniki! Nie dajcie się zwariować! Życie z naczyniakiem jest takie samo jak bez niego. Prowadzę aktywny trzyb życia, uprawiam sporty uchodzące za ekstremalne i nie zamierzam z tego rezygnować. Należy jedynie mieć większą świadomość. Cieszę się że wykryto go u mnie teraz, a nie po jakimś wypadku. Dobrym pomysłem jest opaska na ręce z informacją o naczyniaku i poinformowanie bliskich i przyjaciół z którymi przebywamy aby w przypadku jakiegoś przykrego zdarzenia zgłosili to pogotowiu. Kochani, głowa do góry 🙂
    Szklanka jest w połowie pełna, a nie pusta :-D. Nastawienie odgrywa olbrzymią rolę w naszym postrzeganiu świata i jest kluczowe dla naszego zdrowia. Nasze organizmy potrafią dokonywać niebywałych rzeczy, bez względu na wiek.

  • 20 listopada 2012 at 21:13
    Permalink

    WITAM U MEGO MĘŻA TEŻ WYKRYTO NACZYNIAKA WĄTROBY BARDZO SIĘ BOJĘ CHOCIAŻ WIEM ŻE TO NIE JEST ZŁOŚLIWE

  • 9 grudnia 2012 at 15:18
    Permalink

    Do Ireny przepraszam że nie odpisalłam na twoje pytanie do jakiego lekarza chodziłam z naczyniakiem ale długo nie wchodziłam na forum ja jestem z dolnego śląska i u mnie przyjmuje naprawdę konkretny chirurg ,życzę tobie żebyś też trafiła do takiego teraz już minęło od mojej operacji 10 miesięcy i właśnie jestem po pomnowych badaniach i powiem Ci że nigdy niemiałam tak dobrych wyników.POzdrawiam

  • 19 lutego 2013 at 21:01
    Permalink

    Witam. Pani Elu ja również jestem z dolnego śląska, czy mogłaby Pani dać namiar w jakim szpitalu usuneła Pani naczyniaka, Chciałbym się skonsultować z lekarzem z swoim naczyniakiem. Pozdrawiam

  • 6 marca 2013 at 22:32
    Permalink

    Od kilku lat mam naczyniaki ostatnio te co są powiększają się i dorastają następne lekarz do ktòrego chodzę nie potrafi powiedzieć dlaczego tak się dzieje
    Czy ktoś ma namiary na dobrego lekarza moźe z Warszawy bo w Raa :(domiu to chyba takich ne ma

  • 14 marca 2013 at 16:44
    Permalink

    Z wątrobą nie ma żartów. Niby regeneruje się sama, ale można ją nieźle uszkodzić swoimi dietami. U mnie naczyniaka przypadkowo wykrył lekarz podczas innego badania. Nie był duży, więc nic z nim nie zrobił. Nawet nie powiedział co mam robić. Tylko od czasu do czasu pokazać się na kontrolę czy nie rozrasta się.

    Na szczęście jest internet. I tu znalazłem ostropest plamisty, który już jem od dłuższego czasu. Na ostatniej kontroli naczyniak nieco zmniejszył się, co mnie niezmiernie cieszy 🙂

  • 2 maja 2013 at 14:35
    Permalink

    Jagoda,ja też miałam zupełnie przypadkowo wykrytego naczyniaka,poszłam na USG z powodu bóli z lewej strony…czyli jak u Ciebie.Kurcze,nadal nie wiem,co i czemu bolało mnie z tej lewej strony.Może Tobie udało się to ustalić?Bo wątroba z prawej strony…

  • 30 maja 2013 at 13:47
    Permalink

    Witam. Mam 53 lata. 15 lat temu wykryto u mnie dwa naczyniaki na wątrobie. Jeden miał średnicę 2 cm, a drugi 1,2 cm. 28.05.2013 zrobiłam usg i okazało się że w mojej wątrobie jest ich niepoliczalna ilość, z tym że największy ma 3 cm. Co ja mam zrobić? Rezonans magnetyczny w celu dalszej diagnostyki jest wykluczony, ponieważ jestem po operacji kręgosłupa szyjnego i mam wstawioną płytkę tytanową i śruby stabilizujące kręgi szyjne. Pomóżcie?

  • 19 lipca 2013 at 16:19
    Permalink

    Do Pana Adama naczyniaka miałam operowanego w szpitalu w Świdnicy „LATAWIEC” przypominam ,że jestem z dolnegośląska oby pan trafił na tego samego lekarza co ja. Nie ukrywam że to był lekarz do kyórego poszłam zaraz z wynikiem USG brzucha wizyta prywatna ,bo przecież w ośrodku zdrowia brakuje dobrych specjalistów.pozdrawiam

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *