Rutinoscorbin – między prawdą a mitem

Rutinoscorbin to farmaceutyk stosowany od niepamiętnych czasów. Podawali go nam rodzice, podajemy go my i prawdopodobnie podawać będą nasze dzieci. Czy słusznie? Wielokrotnie pojawiały się w mediach informacje o nieskuteczności tego typu preparatów, jednak traktowane są one jak wyssane z palca teorie spiskowe. Przekonanie w społeczeństwie o konieczności zażywania specyfiku podczas przeziębienia jest tak silnie zakorzenione, że każda apteka w okresie jesienno-zimowym może ze spokojem zapełnić magazyny Rutinoscorbinem bez obaw o ich sprzedaż. Dlaczego tak się dzieje?

Fenomen Rutinoscorbinu

Rutinoscorbin i podobne mu preparaty zawierające zestawienie rutozydu i witaminy C promowane są jako preparaty nieszkodliwe. Do reklam zatrudnia się osoby popularne. Przykład z ostatnich tygodni to Jolanta Kwaśniewska w reklamie – co prawda nie Rutinoscorbinu, ale niemal identycznego preparatu.

Bardzo ważne jest również odwołanie się w mediach do tradycji. Dlaczego bowiem mamy nie dawać Rutinoscorbinu, skoro podawały go nam nasze matki i nic złego nam się nie działo. W dodatku wydaje się nam, że przeziębienie trwało krócej.

Rutinoscorbin dla dorosłych, Rutinoscorbin dla dzieci – brzmi znajomo, prawda?

Pytanie jednak brzmi, czy brak działań niepożądanych to wystarczający powód żeby łykać specyfik o niepotwierdzonej skuteczności? Tak, NIEPOTWIERDZONEJ! Żadne badania nie wykazały, że wyżej wymienione substancje zawarte w tabletce mają znaczący wpływ na przebieg przeziębienia. Należy się bowiem zastanowić co obiecuje nam producent – wspomaganie odporności, uszczelnianie naczyń włosowatych, zapobieganie przeziębieniom i łagodzenie objawów grypy. tylko czy na pewno obietnice zostają spełnione?

Rutinoscorbin dla dzieci

Firmy coraz częściej oferują nam nowe wersje istniejących preparatów poprzez dodanie innych substancji chemicznych. W ten sposób powstał m.in. Rutinoscorbin dla dzieci. Dodanie cynku, wapnia lub innych mikroelementów to znane sposoby na zwiększenie sprzedaży. Tylko czy naprawdę warto wierzyć producentom? W dodatku badania wskazują na brak działania terapeutycznego zarówno u dzieci jak i u dorosłych. Jeżeli dodamy do tego świadomość wrażliwości młodego organizmu, wnioski co do konieczności karmienia dzieci sztucznymi specyfikami nasuwają się same.

Rutinoscorbin skład

Co się kryje w rutinoscorbinowych preparatach:

  1. rutozyd – uszczelnia naczynia krwionośne, ma więc znaczenie przy zapobieganiu krwawieniom, związku z odpornością jednak brak.
  2. witamina C – wpływa korzystnie na organizm człowieka w wielu aspektach, jednakże jej wpływ na zwiększenie odporności jest znikomy. Badania wskazują jednak na korzystne działanie proodpornościowe w przypadku długiego przebywania w niskich temperaturach oraz w przypadku stanów wyczerpania fizycznego. Jeżeli więc nie wybieramy się na biegun północny oraz nie trenujemy do olimpiady, to zażywanie witaminy C nie wpłynie na naszą odporność.

Rutinoscorbin dawkowanie

W przypadku profilaktycznego stosowania preparatu Rutinoscorbin dawkowanie wymaga zażywania dziennie 1-2 tabletek, a w przypadku stanów niedoboru wit.C – 1-2 tabletki 2-4 razy dziennie. Oczywiście stany niedoboru witamin producent pozostawia do indywidualnej oceny pacjentowi, co – jak łatwo można się domyślić tworzy nam społeczeństwo osób z permanentnymi niedoborami witamin.

Do pełnego obrazu sytuacji należałoby spojrzeć na koszty leczenia. Może nie są wygórowane, ale jednak są. Opakowanie 30 tabletek Rutinoscorbinu kosztuje średnio 3,60 zł, co daje 0,12 zł za tabletkę. 8 tabletek dziennie to koszt prawie 1 zł, miesięcznie 30 zł, rocznie 360 zł!!!

Wnioski

Zażywanie Rutinoscorbinu i jemu podobnych specyfików podczas przeziębienia nie ma żadnych sensownych podstaw (no chyba, że spojrzymy na to ze strony producenta, dla którego Rutinoscorbin to czysty zysk).

Jest to jedynie kolejny chemiczny preparat przyjmowany do organizmu. W dodatku  bez kontroli, ponieważ preparat wydawany jest bez recepty (OTC). Podczas zażywania preparatu Rutinoscorbin dawkowanie jest często pomijane, lekceważone przez pacjenta, a tabletki łykane są jak cukierki. Skutki przedawkowania tego typu substancji to osobny temat.

Nie zapominajmy że są sytuacje, kiedy ta witamina C rzeczywiście wpływa na odporność – długotrwałe wystawienie organizmu na działanie niskiej temperatury oraz olbrzymiego wysiłku fizycznego. Jednakże większość osób, które po dziś dzień łykają tabletki, w takich sytuacjach obciążeniowych dla organizmu się nie znajdują. A nawet gdyby, to zdecydowanie lepszą propozycją jest wzbogacenie diety w warzywa i owoce zawierające witaminę C od sztucznie zsyntetyzowanych substancji w otoczce z cukru i barwników.

zdjęcie:

http://www.publicdomainpictures.net/view-image.php?image=3463&picture=lekow

3 thoughts on “Rutinoscorbin – między prawdą a mitem

  • 18 stycznia 2012 at 9:08
    Permalink

    a ludzie rutynoskorbin kupują jak głupi 😀 😀 😀 to się marketing nazywa 😀 😀 😀

  • 9 listopada 2012 at 11:14
    Permalink

    Wszystko świetnie, tylko że tygodniowa porcja warzyw, owoców i wszystkiego co zdrowe i dostarczające witamin (za którymi jestem jak najbardziej) – kosztuje 10 razy więcej niż trzy blistry rutinoscorbinu. Nie mam kasy, więc robię co mogę tj. łykam ten syntetyczny szajs, który jak najbardziej mi pomaga. Jak było mnie stać na naturalne suplementy, to w ogóle nie chorowałem, ale po wybraniu się do szkoły musiałem te 600zł przeznaczać na co innego. Mówię o suplach robionych w 100% naturalnie ze 100% naturalnych upraw bez polepszaczy, oprysków i innego syfu, który teraz w większości warzyw jest. Kto ma kasę, może mieć i zdrowie, jak pieniądze dobrze ulokuje.

  • 6 października 2016 at 15:00
    Permalink

    A informacje zawarte w tym tekście, odwołujące się do konkretnych badań naukowych?
    http://www.leki-i-fakty.pl/node/72

    Sam szukam informacji o skuteczności lub braku skuteczności takich leków. Informacje są bardzo sprzeczne :/

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *