Sen na odchudzanie

We wszelkich poradnikach dotyczących metod odchudzania można spotkać uwagę dotyczącą wysypiania się. Ale o co tak właściwie chodzi? O to, że im dłużej śpimy, tym mniej jemy? Niby logiczne, w końcu przez sen się nie je. Ale w takim razie idealną dietą byłoby spanie non stop i niejedzenie w ogóle. A przecież nie o to chodzi.

Istnieją dwa hormony, o których często się zapomina, a które regulują nasz apetyt: grelina i leptyna. Grelina wytwarzana jest w żołądku (przede wszystkim w pustym żołądku). Efekt jej działania to uczucie głodu. Z kolei leptyna działa odwrotnie, czyli daje nam uczucie nasycenia, a produkowana jest w komórkach tłuszczowych.

Na produkcję tych hormonów ma (niestety) wpływ sen. Jeśli nie śpimy tyle, ile potrzebuje nasz organizm, wówczas produkuje się u nas większa ilość greliny, zaś hamowane jest wydzielanie leptyny. I to jest główną przyczyną ciągłego głodu, gdy jesteśmy niewyspani. Zbyt mała ilość snu powoduje, że mamy większy apetyt, olbrzymią potrzebę jedzenia w szczególności produktów bogatych w cukry. W dodatku brak uczucia sytości, spowodowany niskim poziomem leptyny sprawia, że chce nam się jeść niemalże ciągle. A z uczuciem głodu trudno walczyć podczas odchudzania. Chyba trudniej nawet niż ze zwykłym łakomstwem bądź ochotą na słodycze.

Jaki z tego wniosek? Chcesz schudnąć – nie zarywaj nocy!

 

Zdjęcie: Wikipedia

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *