Sok z dzikiej róży

Sezon na grypę, katar i przeziębienia skłania nas do poszukiwania różnych naturalnych form zapobiegania chorobom. O ile przed wirusami rzeczywiście wyjątkowo się ustrzec, o tyle przed infekcjami bakteryjnymi można się skutecznie chronić naturalnymi metodami. Poza miodem, czosnkiem i cebulą warto wykorzystać sok z dzikiej róży, który zawiera bardzo dużo witaminy C, niezbędnej do ochrony przed infekcjami.

Dzika róża występuje w Polsce pospolicie. Krzewy można znaleźć na skrajach lasów, w pobliżu domów, często na nieużytkach. Na sok nadają się jednak jedynie zdrowe (bez zniekształceń i plam) owoce rosnące daleko od ruchu samochodowego i innego typu zanieczyszczeń. Owoce dzikiej róży dobrze jest zbierać po pierwszych przymrozkach (owoce stają się miękkie, puszczają więcej soku). Zbyt intensywny i długotrwale działający na owoce mróz może jednak zniszczyć większość witaminy C.

 

Domowy sok z dzikiej róży

 

Zebrane owoce pozbawiamy pestek, zasypujemy cukrem w czystym pojemniku (najlepiej od razu w butelce lub słoiku) i odstawiamy na kilka godzin. Jest to czas w którym owoce dzikiej róży zaczną puszczać sok. Następnie dolewamy przegotowanej wody (im mniej, tym bardziej skoncentrowany będzie sok). Sok pijemy od razu. Jeśli chcemy zachować go na dłużej – pasteryzujemy.

 

Przepis jest dość pracochłonny, w dodatku wymaga użycia cukru. Na szczęście na rynku dostępne są już 100% soki z dzikiej róży bez dodatku cukru. A jeśli cierpki smak nam nie odpowiada, możemy zdecydować się na świeże soki z dodatkiem soku z dzikiej róży. Ostatnio taki sok w formie edycji limitowanej wypuściła firma Marwit.

Sok smakuje naprawdę dobrze, a recenzję i szerszy opis znajdziecie TUTAJ

Wybór mamy więc naprawdę duży. Szkoda by było z tego nie skorzystać, zwłaszcza gdy w grę wchodzi zdrowie.

Zdjęcie: Wikipedia

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *